poniedziałek, 18 kwietnia 2016

Przygoda z Fitoteką:)

Testuję produkty marki Fitomed :) 
Już po pierwszym użyciu jestem bardzo pozytywnie zaskoczona. Rozpoczęłam, zgodnie z zaleceniami na opakowaniu od maseczki. Jest to maseczka antyoksydacyjna w  proszku. Aby ją przygotować, wystarczy wymieszać ją w stosunku 1:1 z gorącą wodą. Po nałożeniu na skórę bardzo szybko zasycha, tworząc twardą, ściągającą skórę warstwę. Kiedy zmyłam maseczkę po 10-minutowym stosowaniu, od razu poczułam efekt. Skóra jest wyraźnie naciągnięta i miękka. Krem "Mój Krem nr 4" zastosowałam zaraz po użyciu maseczki. Zaskoczyła mnie konsystencja kremu, ponieważ nigdy nie miałam do czynienia z kremem bezwodnym. Ma bardzo zwięzłą konsystencję, przez co ciężko nakłada się go na skórę, szczególnie gdy posiada się dłuższe paznokcie. Jednak zaleta kremu jest to, że można stosować go także jako wazelinę do przesuszonych ust i także działa na nie wspaniale.  Poza tym, jestem bardzo na tak jeśli chodzi o te produkty, na pewno nie raz sięgnę jeszcze po maseczkę a krem pomoże w lato, kiedy skóra będzie maksymalnie przesuszona. Zarówno krem, jak i maseczka są bezwonne, ekologiczne, nie posiadają konserwantów ani wypełniaczy. Dziękuję Fitoteka! 
Więcej na: http://fitoteka.pl/ 



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz