wtorek, 19 kwietnia 2016

Azjatyckie kosmetyki Orientana

Hej! W poniedziałek otrzymałam paczkę od Orientany. Znajdowały się w niej dwa olejki do ciała - imbir i trawa cytrynowa oraz jaśmin indyjski. Po ich użyciu skóra robi się gładka i nawilżona. Spodziewałam się później tłustej, lepiącej się skóry - na całe szczęście nie musiałam się z tym zmagać. Oba olejki rewelacyjnie pachną! Dodatkowo, olejek z imbirem delikatnie rozgrzewa przy wcieraniu w skórę. Do olejków dostałam także kilka maseczek i serum. Maseczka z glinki z imbirem i trawą cytrynową zrobiła na mnie wielkie wrażenie. Po jej zastosowaniu skóra wydaje się delikatna i odświeżona, zapach jest tak samo jak w przypadku olejku bardzo przyjemny. Maska-krem z papai, którą nałożyłam na noc bardzo szybko wsiąkła w skórę i dała bardzo szybki efekt - rano przebarwienia na twarzy były mniej widoczne niż zwykle - myślę że to zasługa zastosowania zarówno maseczki jak i wcześniejszej pielęgnacji kosmetykami marki Orientana. Nie mogę się już doczekać, kiedy będę mogła użyć olejku do ciała przed wyjściem na plażę :)
Są to w 100% azjatyckie kosmetyki: wyprodukowano je w Indiach i Tajwanie.
Zdecydowanie mogę polecić te produkty, teraz do przetestowania zostały mi tylko serum do twarzy - Neem&Tulsi oraz Miód&Propolis. O efektach na pewno poinformuję, tymczasem zobaczcie moje produkty od Orientana.pl:


Po więcej wchodźcie na http://www.orientana.pl/


poniedziałek, 18 kwietnia 2016

Przygoda z Fitoteką:)

Testuję produkty marki Fitomed :) 
Już po pierwszym użyciu jestem bardzo pozytywnie zaskoczona. Rozpoczęłam, zgodnie z zaleceniami na opakowaniu od maseczki. Jest to maseczka antyoksydacyjna w  proszku. Aby ją przygotować, wystarczy wymieszać ją w stosunku 1:1 z gorącą wodą. Po nałożeniu na skórę bardzo szybko zasycha, tworząc twardą, ściągającą skórę warstwę. Kiedy zmyłam maseczkę po 10-minutowym stosowaniu, od razu poczułam efekt. Skóra jest wyraźnie naciągnięta i miękka. Krem "Mój Krem nr 4" zastosowałam zaraz po użyciu maseczki. Zaskoczyła mnie konsystencja kremu, ponieważ nigdy nie miałam do czynienia z kremem bezwodnym. Ma bardzo zwięzłą konsystencję, przez co ciężko nakłada się go na skórę, szczególnie gdy posiada się dłuższe paznokcie. Jednak zaleta kremu jest to, że można stosować go także jako wazelinę do przesuszonych ust i także działa na nie wspaniale.  Poza tym, jestem bardzo na tak jeśli chodzi o te produkty, na pewno nie raz sięgnę jeszcze po maseczkę a krem pomoże w lato, kiedy skóra będzie maksymalnie przesuszona. Zarówno krem, jak i maseczka są bezwonne, ekologiczne, nie posiadają konserwantów ani wypełniaczy. Dziękuję Fitoteka! 
Więcej na: http://fitoteka.pl/ 



Ekspertka Ofeminin!

Od kilku dni testuję dezodorant Nivea Protect&Care jako blogerka Klubu Ekspertek Ofeminin.
Dezodorant otrzymałam w wyniku zgłoszenia się do akcji testowania produktów Nivea. Odpowiedziałam na kilka pytań i... otrzymałam super dezodorant - niespodziankę!
Pierwsza opinia - świetny zapach. Dodatkowo, nie brudzi ciemnych ubrań, co jest wielką zaletą jeśli chodzi o moje dezodoranty. Poza tym, nie zauważyłam większych rewelacji po jego zastosowaniu.
Opinie i wyniki testów innych dziewczyn możecie przeczytać na ofeminin.pl



czwartek, 14 kwietnia 2016

Ambasadorka Aussie Miracle Moist

Zostałam ambasadorką projektu Aussie Miracle Moisture!  Moim zadaniem jest przetestowanie odżywki Aussie 3 Minute Miracle Moisture oraz szamponu Aussie Miracle Moist. Dodatkowo, wraz z zestawem do testów otrzymałam 5 mini odżywek i szamponów tej samej serii do rozdania przyjaciółkom, które również mają za zadanie ocenić produkt. Akcja jest bardzo fajna, tym bardziej, że można się dzielić :) 
Na razie jedyne co mogę powiedzieć to to, że urzekł mnie przepiękny zapach produktu. 
O dalszych zaletach lub wadach oraz opiniach moich koleżanek będę opowiadać po zakończeniu testowania :) 




Merci handy prosto z Francji !

Dziś otrzymałam małą paczuszkę, jak się okazało - prosto z Francji :)
Był to żel do rąk od Merci Handy o zapachu lizaka. Zrobił na mnie wspaniałe wrażenie, ponieważ w odróżnieniu od innych żeli nie tak mocno czuć zapach alkoholu, a muszę przyznać że bardzo przeszkadza mi to w innych żelach. Świetny zapach pozostaje na dłoniach dość długo.
Kolejny plus to fajne, malutkie i zgrabne opakowanie, które bez problemu zmieści się do nawet najmniejszej torebki i zawsze zadba o czyste ręce. Jedynym minusem jest konsystencja, jest bardziej "lejąca" niż żeli, do których się przyzwyczaiłam, ale nadrabia wszystkimi innymi zaletami, zatem mogę go spokojnie polecić i na pewno kupię go, kiedy ten się skończy :) W Polsce dostępny jest w drogeriach stacjonarnych Sephora oraz drogerii online - jeden żel kosztuje 12 zł.
https://www.instagram.com/p/BELkRq8l3gP/?taken-by=jajkosadzone

Więcej o Merci Handy na http://www.mercihandy.fr/
Na stronie Sephory: http://www.sephora.pl/Cialo-i-Kapiel/Dlonie-i-stopy/Rece/Zel-do-mycia-rak/P2226001;jsessionid=0CE52759D60D5E314EEC9CC66E69493D.wfr2j
Instagram: https://www.instagram.com/mercihandy/





poniedziałek, 11 kwietnia 2016

Bielenda - algi morskie

Od firmy Bielenda otrzymałam mleczny olejek oraz serum do ciała. Od razu po odkręceniu słoiczka czuć było bardzo przyjemny, lecz nie mocno intensywny zapach. Po przetestowaniu okazało się, że ten delikatny zapach długo utrzymuje się na skórze. Jego działanie to regeneracja - mi pomogła na walkę z suchą skórą, już po kilku dniach stosowania zauważyłam wyraźną poprawę i nawilżenie skóry po zimowym wysuszeniu. Dodatkowo - wielki słoik balsamu pozwoli cieszyć się nim na bardzo długo :) Formuła zawiera algi koralowe, olej z mikroalg i koncentrat wody morskiej - zauważyłam, że produkty ze składników morskich stają się coraz bardziej efektywne i przez to - coraz bardziej popularne.
Olejek do pielęgnacji w tym zestawie wydaje się łączyć atuty wyżej wymienionego, gęstego balsamu oraz olejku do ciała. Działa on bardzo podobnie jak serum, z tą zaletą, że szybciej i łatwiej się rozprowadza dzięki swojej konsystencji. Po stosowaniu obu produktów mogę stwierdzić, że oba nadają się doskonale do regeneracji skóry suchej i słabo nawilżonej. Decyzja zależy od tego, czy liczy się dla nas szybkość używania czy wydajność produktu.

niedziela, 10 kwietnia 2016

Snail your skin z One Ingredient

Polska firma o wdzięcznie brzmiącej, angielskiej nazwie - one ingredient. Kosmetyki produkowane są w Polsce, stąd mam do nich jeszcze większe zaufanie. Dodatkowo, na opakowaniu które dostałam wyraźnie napisano, że kosmetyk nie jest testowany na zwierzętach- wielki plus.
Podchodziłam sceptycznie do testów lecz po użyciu przeżyłam wielkie zaskoczenie- zapach ku zdziwieniu jest ładny a krem momentalnie wsiąka, pozostawiając bazę do makijażu.
Krem w 80% stworzony jest ze śluzu ślimaka, ma niwelować problemy ze skórą i oznaki starzenia. Coraz bardziej rośnie popularność tego typu kremów, a ja po testach, zdecydowanie mogę polecić ten krem - nie mam żadnych zastrzeżeń :)
Po więcej klikajcie na
one-ingredient.com 



czwartek, 7 kwietnia 2016

Nie tylko kosmetyki :)

Oprócz kosmetyków dostałam tez paczkę od firmy enjoy pure life! 💞 Było w niej kilka batonikow energetycznych, błonnik w proszku i to czym szczyci się firma- chlorella. Od razu przystąpiłam do działania i zrobiłam z nią pyszne placki ze startych ziemniaków, marchewki i cukini. Dodałam dzienna wskazaną porcję Chlorelli, czyli jedną łyżkę stołową. Nadawało to specyficznego, zielonego zabarwienia a dodatkowo lekko zmieniło smak. Sam smak Chlorelli przypomina mi algi morskie którymi owija się sushi - jak dla mnie smak całkowicie na tak ;)
batoniki mają bardzo specyficzny smak - kto co lubi. Za to z błonnika nie mogę się nacieszyć, zdecydowanie super niespodzianka ;) po więcej przepisów zajrzyjcie na stronę firmy, a chlorellę i błonnik można już kupić w drogeriach Rossmann :)

Zestaw wybielający zęby - Smile Sciences

Od amerykańskiej firmy http://smilesciences.com/ otrzymałam zestaw do wybielania zębów. W ramach promocji dla moich obserwatorów na instagramie mogą oni otrzymać zestaw w promocyjnej cenie na hasło EGG. Wtedy zamiast 200$ zapłacą 29$. Zachęcam do korzystania z promocji, a tymczasem moje opinie na temat zestawu SmileSciences:
- zestaw przypadł mi do gustu jeśli chodzi o jego wygląd
- smak żelu do wybielania to guma balonowa (mogłam też wybrać smak miętowy), smak bardzo mi odpowiada
- żel wystarczy trzymać na zębach (pod lampą) jedynie 20 minut, wydaje mi się że to niezbyt dużo czasu :)
- po użyciu należy wypłukać zęby i dla trwałości efektów posmarować drugim żelem wybielającym i poczekać do wyschnięcia (komicznie wygląda "suszenie zębów" z żelem)
- zestaw jest przeznaczony do czternastokrotnego stosowania
- po tygodniowym stosowaniu NAPRAWDĘ widzę efekty, mimo że nie miałam bardzo przebarwionych zębów, to widzę, że są bielsze
- minusy jakie dostrzegłam to: po codziennym stosowaniu moje zęby wydawały się być nadwrażliwe, więc przestałam stosować zestaw przez dwa dni, po tym czasie na razie nie  zauważyłam problemów, kolejną wadą jest, że jeśli żel wybielający dostanie się na dziąsła, trochę je podrażnia i powoduje szczypanie, jednak producenci do zestawu dołączają witaminowe patyczki higieniczne do usunięcia żelu z dziąseł aby nie dopuścić do dalszego podrażnienia w czasie kuracji :)


Po dokończeniu kuracji poinformuję o końcowych efektach :)
https://www.instagram.com/p/BDntczEl3nc/
https://www.instagram.com/p/BDyHXZ4F3nA/





Original Source :)

Na początek - żele Original Source. Dostałam żele do przetestowania i ich promocji na instagramie: https://www.instagram.com/p/BDGQNFTl3mv/?taken-by=jajkosadzone. Muszę powiedzieć, że byłam bardzo pozytywnie zaskoczona: po pierwsze sądziłam, że w ramach promocji dostanę małe opakowania żeli, jednak ku zdziwieniu były to dwie butelki normalnej wielkości. W dodatku zostałam mile potraktowana, ponieważ Pani z OS zapytała mnie, jakie zapachy lubię najbardziej, aby wysłać takie, jakie przypadną mi do gustu.
Według mnie wygrywa żel cytryna i drzewo herbaciane - ma orzeźwiający zapach, który utrzymuje się na długo. Co do żelu o zapachu wiśniowym - jest on specyficzny - według mnie zapach przypomina trochę wiśniowy jogurt, więc - kwestia gustów :) Jednak mimo wszystko z żeli jestem bardzo zadowolona i mogę je polecić Wam wszystkim. Nie zauważyłam żadnych oznak uczulenia, a zapach pozostaje na długo :)